Cześć!
Dziś o jednej z moich ulubionych odżywek, która obłędnie pachnie :)
GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE
Opakowanie: twarda, pomarańczowa tubka, z której pod koniec ciężko wydobyć produkt.
Konstystencja: w miarę zbita, nie przelewa się między palcami.
Działanie: po pierwszym użyciu było wielkie WOW, włosy pachniały cały dzien, nie były obiążone a końcówki nawilżone. Po około tygodniu ciągłego stosowania (a myję włosy codziennie) musiałam zaprzestać jej używać, gdyż za bardzo dociążała włosy. Zrobiam 2 dniową przerwę (teraz też ją zrobiłam, na rzecz Ultra Doux). Powróciłam i znów jest WOW. Wniosek jest jeden: przy codziennym uzytkowaniu, nie robi z moimi włosami nic poza maksymalnym dociązeniem.
Dostępność: Carrefour, Rossman
Cena: około 8-9zł
Teoretycznie, na opakowaniu jest napisane, że odzywka przeznaczona jest do włosów zniszczonych.
Moje takie nie są, a jednak odżywka spisuje się świetnie. Aktualnie od niej odpoczywam, ale zamierzam wrócić jak dokończe druga ulubioną Garnier Awokado i Masło Karite :)
Miłego dnia,
K.
Teoretycznie, na opakowaniu jest napisane, że odzywka przeznaczona jest do włosów zniszczonych.
Moje takie nie są, a jednak odżywka spisuje się świetnie. Aktualnie od niej odpoczywam, ale zamierzam wrócić jak dokończe druga ulubioną Garnier Awokado i Masło Karite :)
Miłego dnia,
K.

