poniedziałek, 23 grudnia 2013

Garnier Goodbye Damage

0

Cześć!
Dziś o jednej z moich ulubionych odżywek, która obłędnie pachnie :)

GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE


Opakowanie: twarda, pomarańczowa tubka, z której pod koniec ciężko wydobyć produkt.
Konstystencja: w miarę zbita, nie przelewa się między palcami.
Działanie: po pierwszym użyciu było wielkie WOW, włosy pachniały cały dzien, nie były obiążone a końcówki nawilżone. Po około tygodniu ciągłego stosowania (a myję włosy codziennie) musiałam zaprzestać jej używać, gdyż za bardzo dociążała włosy. Zrobiam 2 dniową przerwę (teraz też ją zrobiłam, na rzecz Ultra Doux). Powróciłam i znów jest WOW. Wniosek jest jeden: przy codziennym uzytkowaniu, nie robi z moimi włosami nic poza maksymalnym dociązeniem.
Dostępność: Carrefour, Rossman
Cena: około 8-9zł

Teoretycznie, na opakowaniu  jest napisane, że odzywka przeznaczona jest do włosów zniszczonych.
Moje takie nie są, a jednak odżywka spisuje się świetnie. Aktualnie od niej odpoczywam, ale zamierzam wrócić jak dokończe druga ulubioną Garnier Awokado i Masło Karite :)


Miłego dnia,
K.




wtorek, 17 grudnia 2013

Powitanie

0

Jakiś czas temu (pół roku?) w mojej głowie pojawiła się myśl: dlaczego miałabym nie założyć bloga? Tż także mnie do tego zachęcał.
Namiętnie poświęcam czas na przeglądanie blogów kosmetycznych, włosomaniaczek, a także tych o podróżach.
Jednak zawsze nie było mi po drodze. Od dziś prowadzę
 www.dziewczyna-z-gor.blogspot.com



Zapraszam na swojego bloga :)